wuasnie mi sie przypomniala taka historia, ktora zaslyszalem, a mianowicie gdzies za granica naszego pieknego kraju Polacy polewali sie woda na smigusa dyngusa{co za smieszna nazwa swoja droga), a jacys niepolacy patrzyli na to z niedowierzaniem, az w koncu zapytali po angielsku jakas dziewczynkie z Polski, coz to sie tam odbywa i dlaczego oni to robia. Dziwczynka zas odpowiedziala w jezyku language: "Yes for eggs"
na konferencji "Muzyka a biznes" będąc usłyszeliśmy krótka rozprawkę jednego z managerów firmy organizującej festiwale o kontaktach z niektórymi gwiazdami. Pan opisał tę radość jako półroczne oczekiwanie na odpowiedź asystenta impresaria takiej gwiazdy brzmiącą mniej więcej tak: "Thank You for Your zainteresowanie"
wuasnie mi sie przypomniala taka historia, ktora zaslyszalem, a mianowicie gdzies za granica naszego pieknego kraju Polacy polewali sie woda na smigusa dyngusa{co za smieszna nazwa swoja droga), a jacys niepolacy patrzyli na to z niedowierzaniem, az w koncu zapytali po angielsku jakas dziewczynkie z Polski, coz to sie tam odbywa i dlaczego oni to robia. Dziwczynka zas odpowiedziala w jezyku language:
OdpowiedzUsuń"Yes for eggs"
na konferencji "Muzyka a biznes" będąc usłyszeliśmy krótka rozprawkę jednego z managerów firmy organizującej festiwale o kontaktach z niektórymi gwiazdami. Pan opisał tę radość jako półroczne oczekiwanie na odpowiedź asystenta impresaria takiej gwiazdy brzmiącą mniej więcej tak: "Thank You for Your zainteresowanie"
OdpowiedzUsuńtaaaaa
OdpowiedzUsuńjak mawial,jeden ziom z bialego w londku:
"macie milk? dobry milk? tenk ju!"